Ciasto: Ubijamy całe jajka z cukrem (ja ucierałam drewnianą pałką), dodajemy wszystkie składniki mieszając.Na sam koniec dajemy powidła i nie rozbijamy za mocno .Wylewamy na wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą blachę. Na masę serową: Żółtka utrzeć z cukrem , dodać serek z wiadereczka ucierając pałką.Wsypać budyń, wlać stopioną zimną margarynę i zapach.Białak jaj ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę i delikatnie wmieszać do sera.Nie mieszać długo,aby serek był puszysty. Piekarnik nagrzać do temp.180 stopni(termoobieg). Na piernik nakładać łyżką kupkami serek (jak łaty), nie rozcierać.Piec ok.50−60 minut.Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone.Ale nie otwierać piekarnika zaraz po wyłączeniu. Polewa: czekoladę pokruszyć i roztopić z margaryną (ew. masłem)−nie gotować.Rozprowadzić gorącą na ciepłym cieście.Dowolnie udekorować. Piernik jest pyszny pierwszego dnia a następnego jeszce lepszy (wilgotniejszy). Dziękuję Misiaczkowi53 za podsunięcie tego super ciacha i to Ona powinna ten przepis wtawić w swojej wersji.Ale wyraźnie napisała na pw, że ja mam to zrobić.Więc życzę smacznego wszystkim,którzy zdecydują się to ciasto upiec ,a zapewniam że warto.
Komentarze:Do góry